Multilotek |szkolenia z księgowości |Fotografia ślubna Jelenia Góra

Najbliższym przyjacielem mamy

Aranżacja wnętrz |traktorki japońskie |modelki

„Najbliższym przyjacielem mamy był pisarz amerykański, Tibi, mieszkający stale w Rzymie. Było tam wielu pisarzy, ale nie sądzę, aby wiele tworzyli. Tibi jest chronicznie zmęczony. Ma na przykład zamiar pojechać na operę do Neapolu, ale jest zbyt zmęczony, żeby odbyć tę podróż. Chce pojechać na miesiąc na wieś i skończyć swoją książkę, ale na wsi można dostać do jedzenia tylko pieczone jagnię, a Tibi męczy się jedząc wciąż jedno i to samo. Tibi nie zwiedził jeszcze Zamku Sw. Anioła, bo na samą myśl, że musiałby przejść na drugi brzeg rzeki, czuje się strasznie zmęczony. Tibi zawsze wybiera się tu czy tam, ale w końcu nigdzie nie idzie, bo nie pozwala mu na to zmęczenie. Z początku myśli się, że ktoś powinien go wsadzić pod zimny prysznic albo podłożyć mu petardę pod krzesło, ale po zastanowieniu dochodzi się do wniosku, że Tibi jest rzeczywiście zmęczony albo że jego zmęczenie daje mu to, czego w życiu pragnie, chociażby względy mojej mamy. Tibi umyślnie wyleguje się w naszym pałacu, tak samo jak ja celowo błąkam się po ulicach, żeby znaleźć tam spełnienie moich marzeń, i doznaję takiej satysfakcji, jak gdybym wygrał mecz bokserski albo zdobył nagrodę na tenisowym turnieju.
Tej jesieni mieliśmy zamiar pojechać samochodem do Neapolu i pożegnać się z naszymi przyjaciółmi, wracającymi do Ameryki, ale Tibi zjawił się rano w pałacu i powiedział, że jest zbyt zmoczony na taką podróż. Mama nie lubi nigdzie jeździć bez niego i z początku bardzo łagodnie namawiała, żebyśmy wszyscy pojechali pociągiem, ale Tibi nie miał siły nawet na to. Wtedy poszli do drugiego pokoju, słyszałem za drzwiami podniesiony głos mamy, a kiedy wyszła, widziałem, że płakała. Pojechaliśmy sami z mamą pociągiem do Neapolu. Mieliśmy tam spędzić dwa dni, odwiedzić pewną starą markizę, pożegnać w porcie odpływający statek i pójść na operę w San Carlo. Wyjechaliśmy więc tego samego dnia, bo statek odpływał następnego ranka. Pożegnaliśmy przyjaciół i patrzyliśmy, jak liny opadły do wody, gdy statek zaczął odbijać od brzegu.“(11)

<<<< nę Politechniki by jak najszybciej zatopić | 8 Tzw Generalna Gubernia dzieliła >>>>

klimatyzacja |pozycjonowanie |agencja reklamowa w warszawie